Skala ataku w Egipcie przeraża. Setki ofiar

Łukasz Bok24 listopad 2017 - 20:32

Około południa polskiego czasu na północnym Synaju doszło do wyjątkowo krwawego zamachu terrorystycznego. Dżihadyści dosłownie rozstrzelali osoby, które uciekały po wybuchu bomby. 

Meczet al-Rawda w Bir-al-Abed na północnym Synaju jak zawsze podczas piątkowych modłów był pełny. W pewnym momencie przed budynkiem eksplodowała bomba, a przerażeni ludzie zaczęli z meczetu uciekać. Na miejsce dojechały pierwsze służby bezpieczeństwa i karetki. W tym momencie rozpoczęła się prawdziwa masakra.

Według świadków - kilkunastu dżihadystów otworzyło ogień do ratowników, policjantów i cywilów uciekających z meczetu. Ulice błyskawicznie zalały się krwią rannych i zabitych, co widać na bardzo drastycznych zdjęciach z miejsca ataku. Początkowo informowano o 50 ofiarach i wielu rannych, jednak bilans dramatycznie rósł. Na ten moment wiadomo aż o 235 ofiarach śmiertelnych i ponad setce rannych. Więcej osób zginęło, niż zdołało uciec. To najbardziej krwawy zamach na cywilów na terenie Egiptu we współczesnej historii. 

Nie ma wątpliwości, iż za atakiem stoi Państwo Islamskie. Meczet należał do sufich, którzy są uważani przez IS za niewiernych. W zeszłym roku Państwo Islamskie na Synaju informowało, iż zginie każdy sufi, który nie nawróci się. Dokonano na nich kilku pokazowych egzekucji. 

Władze Egiptu natychmiast zwołały pilne spotkanie. Na Północnym Synaju wprowadzono stan wyjątkowy, w całym kraju wprowadzono 3-dniową żałobę, a prezydent Sisi rozpoczął operację antyterrorystyczną o nazwie "zemsta za męczenników". W pierwszych chwilach dokonano kilku nalotów, w których zginęła nieznana liczba terrorystów. 

Kategorie:
Share:

Czytaj także

Kataklizmy

Dramat we Włoszech. Lawina zmiotła hotel.

Łukasz Bok18 styczeń 2017 - 23:59
Bliski Wschód

Kim był walczący dla IS al-Bulandi?

Łukasz Bok01 marzec 2017 - 21:30
Konflikty

Kolejny test Korei Północnej, najsilniejszy

Łukasz Bok03 wrzesień 2017 - 14:04