Nadzieja umiera ostatnia...

Łukasz Bok23 listopad 2017 - 15:01

15 listopada na południowym Atlantyku podczas rejsu do Mar de Plata zaginął argentyński okręt podwodny ARA San Juan z załogą liczącą 44 osoby. Natychmiast wznowiono poszukiwania zakrojone na szeroką skalę. Niestety nadzieja na uratowanie załogi powoli umiera, nawet jeśli wciąż żyją, to zapasy tlenu powoli się kończą. 

W akcję poszukiwawczą zaangażowało się 11 państw, między innymi Stany Zjednoczone, Wielka Brytania, Niemcy czy Norwegia. Okręty, samoloty, najlepsza technologia...

Na pokładzie ARA San Juan w momencie zaginięcia (15 listopada) było 44 członków załogi - dowodzący komandor porucznik Pedro Martín Fernández oraz między innymi pierwsza Argentynka służąca na pokładzie okrętu podwodnego kapitan Eliana Krawczyk.

Od kilku dni akcję śledzi cały świat, wielokrotnie pojawiały się informacje dające nadzieję - odbierano sygnały, które jednak były z innej jednostki, wychwycono dźwięki, które mogły pochodzić z łodzi podwodnej, ale nie pochodziły. Dostrzeżono flary, ale też nie miały one nic wspólnego z ARA San Juan. W końcu dzisiaj amerykańskie wojsko poinformowało, iż wykryto nieznany obiekt znajdujący się w obszarze, gdzie po raz ostatni sygnał nadała zaginiona jednostka - była nadzieja, jednak po godzinie nastąpiło dementi. To nie oni.

Akcja wciąż trwa, nikt nie traci nadziei, rodziny czekają na powrót bliskich, ale czas bardzo szybko ucieka. Za kilka dni na ARA San Juan skończy się tlen...

Aktualizacja, 15:40, 23.11 - Argentyńskie wojsko: ostatni dźwięk zarejestrowany z okrętu, to najprawdopodobniej eksplozja. 

Photo on Foter.com

Kategorie:
Share:

Czytaj także

Terroryzm

Kolejni zatrzymani planowali ataki terrorystyczne

Łukasz Bok10 luty 2017 - 12:53
Terroryzm

"Zagrożenie przybiera skalę i tempo, jakich nie widzieliśmy"

Łukasz Bok18 październik 2017 - 10:10
Terroryzm

Państwo Islamskie zaatakowało wojskowy szpital

Łukasz Bok08 marzec 2017 - 11:56