Wieczny prezydent nie chce emerytury – Mugabe kolejny raz startuje na prezydenta.

Łukasz Bok31 grudzień 2016 - 02:00

Wieczny prezydent- jak jest nazywany, pomimo sędziwego wieku wcale nie zamierza oddać władzy. Niepodzielnie rządzone od 35 lat Zimbabwe może w 2018 roku zobaczyć kontynuację dyktatury Roberta Mugabe.

Droga Mugabe do władzy

Pierwszy w historii Zimbabwe czarnoskóry premier, a później prezydent swoją karierę rozpoczął już w latach 60-tych, gdy była kolonia Południowa Rodezja ogłosiła niepodległość od Korony Brytyjskiej. Państwo zaczęło istnieć pod nazwą Zimbabwe oficjalnie dopiero w 1980 roku po kilkunastoletnich rządach białych kolonistów. Ian Smith – biały premier kraju- odpowiedzialny był za rządy w Zimbabwe do 1980 roku, kiedy pod naporem opinii publicznej i niechęci rozpoznania kraju jako niepodległego, zmuszony został do przeprowadzenia wyborów i pozwolenia czarnoskórym przedstawicielom na wejście w struktury rządu.

W latach 60-tych kolonialne władze kraju wprowadziły na jego teren tysiące białych osadników, często wysiedlając czarnoskórą ludność. Robert Mugabe powziął postanowienie wprowadzenia zmian, gdy po powrocie z Ghany, gdzie pracował jako nauczyciel, zastał kraj w „wybielonym” stanie.

Zaczynał od przemówień do niezadowolonych tłumów aby po utworzeniu Narodowej Partii Demokratycznej zostać jej Sekretarzem ds. Publicznych. W 1963 był bezpośrednio zaangażowany w utworzenie ZANU (ang. Zimbabwe African National Union – Afrykański Narodowy Związek Zimbabwe), który w tamtym czasie przybierał głównie formę zmilitaryzowanego ruchu oporu, przeciwstawiającego się rządom białych kolonistów. Bojówki ZANU były szkolone pod względem militarnym przez chińskich wysłanników, dzięki pomocy Chin, niektórzy przedstawiciele bojówek ZANU mieli również okazję szkolić się w samych Chinach. Współpraca między oboma krajami trwa do dziś.

Za swoją działalność Mugabe trafił do więzienia na 11 lat. Okres ten wykorzystał na korespondencyjne kursy, które ostatecznie dały mu dyplomy z prawa i administracji. Z więzienia dalej koordynował bojówkami ZANU.

Mugabe wydostał się z więzienia w latach 70-tych. Został nawet zaproszony do udziału w konferencji przez premiera Iana Smitha, jednak w obawie o bycie pionkiem w większej grze białych kolonistów, odmówił.

W latach 70-tych wrócił do przewodzenia bojówkom ZANU. Został mianowany ich liderem, a sam ruch zyskiwał coraz większe poparcie, ze względu na slogany, mające w treści „walkę z opresją”.

W 1979 roku, postkolonialni sąsiedzi Zimbabwe odzyskali już niepodległość, a sam kraj miał nie zostać uznany przez międzynarodową społeczność jako suwerenny kraj, dopóki nie pozwoliłby na przekazanie rządów czarnoskórej większości. W takiej sytuacji Ian Smith pozwolił na ogólne wybory, w wyniku których w parlamencie mieli znaleźć się czarnoskórzy przedstawiciele.

W wyniku tych wyborów ZANU, już jako partia polityczna, nie weszło do parlamentu, co wywołało oburzenie Mugabego, nazywającego wybory „bzdurą”. Pod okiem niezależnych, międzynarodowych obserwatorów zorganizowano kolejne wybory, w wyniku których partia Mugabego zwyciężyła.

Mugabe został mianowany pierwszym czarnoskórym premierem Zimbabwe w 1980 roku, a siedem lat później objął stanowisko Prezydenta.

Rządy Roberta Mugabe

Od 1987 roku Robert Mugabe niepodzielnie rządzi krajem jako prezydent. Choć przez pierwszą dekadę jego rządów mieszkańcy Zimbabwe mogli cieszyć się 11% wzrostem gospodarki, z budżetu płynęły ogromne pieniądze na rozwój edukacji i opieki zdrowotnej, a etniczne kwestie nie stanowiły jeszcze większego problemu (Mugabe sam twierdził, iż mieszkańcom, bez względu na kolor skóry, należy się „jeden głos na jednego obywatela”) czas dobrobytu szybko się skończył.

W atmosferze nacjonalistycznych zapędów ZANU, które pod hasłami „walki z opresją” dały zwycięstwo partii, duża rzesza białych mieszkańców opuściła kraj. Zimbabwe znalazło się w sytuacji, gdy wykształceni biali specjaliści i rolnicy z wieloletnim doświadczeniem (w momencie przejmowania władzy, w Zimbabwe znajdowało się ponad 6,000 białych właścicieli farm, mających w posiadaniu 47% terenów) wyjechali z kraju. Produkcja żywności spadła drastycznie.

Dodatkowo, w latach 1983-1987 ZANU i rywalizująca z nim ZAPU (dla odmiany finansowana przez Związek Radziecki, a nie jak ZANU- przez Chiny) wdały się w konflikt zwany Gukurahundi. W wyniku tego konfliktu śmierć poniosło 20,000 ludzi. Sytuacji nie poprawił udział Zimbabwe w II Wojnie Domowej w Kongu (1996-1997), która przez rok, każdego dnia pochłaniała 1 milion dolarów dziennie.

Lata 90-te to również czas zaangażowania Międzynarodowego Funduszu Walutowego w sytuację ekonomiczną kraju. Wymusiło to na Mugabem serię reform, które miały przyciągnąć zagraniczny kapitał, a które tylko bardziej pogrążyły kraj finansowo. Zimbabwe przepełnione było ludźmi z wyższym wykształceniem, zdobytym na nowo wybudowanych uniwersytetach. Absolwentów było dużo więcej, niż rynek pracy mógł pomieścić. MFW ostatecznie wycofało chęć pomocy Zimbabwe, twierdząc, iż żądane reformy nie były przeprowadzane właściwie.

Mugabe kontra biali farmerzy

Chyba najgłośniejszą sprawą związaną z Zimbabwe jest kwestia własności ziem. Choć plany równoważnego zagospodarowania terenów pod uprawę między czarnoskórą i białą ludność europejskiego pochodzenia powstały już w latach 80-tych, kontrowersje wokół prawa własności do ziem przybrały obecne rozmiary w 2000 roku.

Jeszcze w latach 80-tych rozpoczęły się reformy rolne, które z pomocą pieniędzy płynących z Wielkiej Brytanii miały czarnoskórym rolnikom przyznać ziemię zdatną pod uprawę, czyli teoretycznie gwarantującą plony. W latach 1980-1987 białym właścicielom ziemskim odebrano 20% z całości posiadanych przez nich ziem.

Wraz z nastaniem rządów Margaret Thatcher w UK zaczęły się kończyć dotacje na reformy rolne w Zimbabwe i Mugabe musiał sięgnąć po inne rozwiązania. W 1992 roku przepchnięto ustawę mówiącą, że rząd Zimbabwe ma prawo do zabrania ziem i rozdystrybuowania owych ziem według własnego uznania.

Pomimo, iż Mugabe wydał swoim politycznym poplecznikom zakaz nabywania ogromnych połaci ziem uprawnych i potem wydzierżawiania ich komu chcą, zakaz ten był na szokującą skalę łamany. Ziemie, które miały znaleźć się w rękach biednych chłopów, stanowić dla nich wyżywienie i zysk dla państwa, ostatecznie znalazły się w posiadaniu krewnych, przyjaciół i samych członków elity politycznej.

Taka sytuacja wywołała protesty białych farmerów, które zostały brutalnie stłumione.

W 1998 roku, z finansową pomocą płynącą od 48 różnych krajów rząd Mugabe zapowiedział, że rozpocznie odbieranie ziem białym farmerom, korporacjom, kościołom i międzynarodowym firmom. W ciągu pięciu lat rząd miał odzyskać 50 tyś km2 ziem, bez rekompensowania właścicieli.

Pomocy w wykonaniu grabieżczego planu przyszli weterani wojenni i militarne bojówki. Na ogromną skalę zaczęto stosować przemoc wobec białych właścicieli i ich zimbabweńskich pracowników. W samym 2000 roku Human Rights Watch zanotowała siedem przypadków morderstw na białych właścicielach i kilkadziesiąt brutalnych pobić ich pracowników.

Biali potomkowie kolonistów, którzy na mocy obowiązującego wcześniej prawa, legalnie nabyli ziemie, za które pożyczki spłacali latami- byli torturowani, wyciągani siłą z domów w nocy, ich żony i dzieci bezlitośnie bite.

Przemoc bojowników służących Mugabemu nie miała na celu oddania tych ziem w ręce biednych czarnoskórych, tylko zasilić pękate kieszenie skorumpowanych polityków w jeszcze więcej pieniędzy.

Przykładem jest przypadek emerytowanego generała Solomona Mujuru, który siłą odebrał farmę białemu właścicielowi i pomimo wyroku Sądu Najwyższego w Zimbabwe, stanowiącego, że owe zagrabienie ziemi było bezprawne, pan generał spędził na farmie resztę swojego życia.

Największe kontrowersje w sprawie programu redystrybucji ziem wywołał raport przedstawiciela Afrykańskiego Kongresu Narodowego, gdzie wyłuszczono, kto dokładnie skorzystał najbardziej na brutalnej grabieży ziem. Raport mówi o 15 farmach, jakie Mugabe przyznał sam sobie, 13 farm weszło w posiadanie jego Wiceprezydenta, 160 rozdzielono pomiędzy ministrów, a kolejne 150 znalazło się w rękach parlamentarzystów z frakcji ZANU.

W 2005 roku rząd Zimbabwe oficjalnie przepuścił przez parlament ustawę o prawie rządu do zagrabienia każdej ziemi należącej do białych zabraniając białym właścicielom walczyć o prawa do swoich ziem w sądzie. W ten sposób każdy biały farmer, którego poprzez bestialskie napaści, pobicia, czy podpalenia własności udało się wypędzić i przejąć jego ziemię, nie ma prawa dochodzić swojego w sądzie.

Zimbabwe nie jest jednak całkowicie autonomiczną jednostką jako państwo. Jest ono członkiem SADC (ang. South African Development Community - Wspólnota Rozwoju Afryki Południowej), która w 2007-2009 roku posiadała jeszcze funkcjonujący Trybunał, którego rolą było rozstrzyganie sporów ponad Sądy Najwyższe południowoafrykańskich zrzeszonych państw.

Rozgłos zyskała sprawa Mike Campbell vs Republika Zimbabwe, która znalazła się na wokandzie Trybunału SADC. Mike Campbell był białym właścicielem ziemskim, który pomimo zastraszania, wtargnięć na teren prywatny, bezwzględnego pobicia jego, żony i zięcia, nie poddał się i walczył do końca o prawo do pozostania na ziemiach, jakie nabył legalnie i które od kilku dekad uprawiał, dając pracę kilkudziesięciu rodzinom. Po ponad roku przekładania kolejnych rozpraw i ewidentnego lekceważenia, Campbell ostatecznie wygrał sprawę, a Zimbabwe przestało być członkiem Trybunału.

Wygrana nie zakończyła się pomyślnie dla Campbella i jego rodziny. Pomimo oficjalnego prawa do pozostania na farmie, jego dom i pola zostały podpalone dwukrotnie i rodzina musiała szukać schronienia poza granicami Zimbabwe.

Konsekwencje redystrybucji ziem

Przed wprowadzeniem ostrej polityki redystrybucji ziem w Zimbabwe farmy białych właścicieli były odpowiedzialne za 30% całej produkcji żywności w kraju i ponad 40% jego sił eksportowych.

Odkąd w 2000 roku rząd Mugabe zaczął siłą wypędzać białych z ich ziem, oddając je w ręce niedoświadczonych w rolnictwie politycznych popleczników, produkcja żywności drastycznie spadła doprowadzając kraj na skraj głodu. Państwo uważane niegdyś za spichlerz Afryki nie było w stanie wyżywić własnej ludności i polega na płynącej z zewnątrz pomocy humanitarnej.

W 2001 roku Zimbabwe było na szóstym miejscu pod względem produkcji tytoniu. W 2005 roku produkowano tam już mniej niż 1/3 tego, co cztery lata wcześniej, a 2008 produkcja spadła poniżej liczb sprzed 1950 roku.

Zimbabwe dzisiaj

W tej chwili w kraju nadal dzieje się wiele złego. Na stan z 2008, niektóre źródła donoszą, że bezrobocie sięgnęło zatrważającego pułapu 94%. Dane te jednak mogą nie być aktualne ani poprawne. Sprzeczne informacje płyną z raportów Banku Światowego i statystyk przygotowanych przez sam rząd Zimbabwe. Wiadomo jednak na pewno, że bezrobocie jest z pewnością wysokie.

Kraj jest bogaty w surowce naturalne: chromit, węgiel, azbest, miedź, nikiel, złoto, platynę, rudę żelaza i oczywiście, diamenty.

Pomimo to Zimbabwe znajduje się w krytycznej sytuacji. Ze względu na zadłużenia, kraj nie może już liczyć na międzynarodową pomoc. Hiperinflacja sięga kosmicznych wartości, do tego stopnia, że Zimbabwe przestało drukować własną walutę i posługuje się dolarami amerykańskimi.

Zapotrzebowanie energetyczne kraju przekracza podaż. Zdarzają się częste odcięcia od prądu, a 40% energii jest importowanej od krajów sąsiedzkich. Jeśli chodzi o paliwa kopalne, to kraj jest w takiej desperacji, że do mediów dostała się historia z 2007 roku, kiedy 35-letnia szamanka twierdziła, że potrafi sprawić, aby źródełko diesla wypływało z kamieni. Mugabe wysłał do niej swoich przedstawicieli, którzy oczywiście wrócili z niczym, ale fakt, że przedstawiciele rządu zainteresowali się tak mało wiarygodnym tematem też o czymś świadczy.

Niedostatki paliwa odbijają się na transporcie publicznym.

Pomimo najniższego wskaźnika analfabetyzmu w regionie i posiadania wykształconej ludności, kraj nie jest w stanie spieniężyć potencjału ludzkiego, ze względu na dramatyczną sytuację ekonomiczną.

Korupcja na wszystkich szczeblach władzy zatrzymuje jakiekolwiek próby zastrzyków gotówki do budżetu państwa. Media niejednokrotnie rzucały światło na niejasne powiązania i eksporty diamentów po zaniżonych cenach, za które trudno namierzyć pieniądze. W 2012 roku rząd przwidywał zyski ze sprzedaży diamentów na poziomie 600 mln dolarów, a oficjalne doniesienia mówią o zanotowaniu ledwie 43 mln. W 2013 zakładano zyski na poziomie 63 mln a nie odnotowano oficjalnie żadnych. Dodatkowo, wokół handlu diamentami krążą doniesienia o finansowanej przez państwo przymusowej pracy przy ich wydobyciu oraz wojnach gangów przemytników.

Przedstawiciele rządu w 2010 rozważali ubieganie się o status biednego, wysoce zadłużonego kraju, aby anulować 6 miliardowy dług.

Chiny, z którymi Zimbabwe od dekad pozostaje w bliskiej współpracy wstrzymują się inwestycjami, dopóki kraj nie rozwiąże swoich gospodarczych problemów.

Wobec opozycji ze strony partii MDC (Movement for Democratic Change) oraz podupadającego na zdrowiu wiecznego lidera, krążą plotki, że Mugabe może jednak nie wystartować w kolejnych wyborach, pomimo oficjalnych doniesień o jego świetnej kondycji.

Aleksandra Dąbrowska

Fot. https://www.flickr.com/photos/abirdie/2982108042/in/photolist-5xw5PU-5n5hK1-5n12dP-5n1282-4LWd2C-5n5hFo-5n11T8-5n11X2-59qsVv-5KWgZV-5n5hXG-4Z3QEg-5n125T-5n122R-5n5i51-4GiLNG-4GAYhH-7SDi3J-a1NXYL-6e446F-ejdwPX-r11paj-4ZTeqm-9LNDZ4-dXqP6P-35mjAp-8jbLoh-d1bX
Źródła: http://wiadomosci.onet.pl/tylko-w-onecie/wieczny-prezydent/qx01xl
http://www.dailymail.co.uk/news/article-494544/Witch-doctor-arrested-Mugabe-claiming-extract-diesel-rocks.html
https://en.wikipedia.org/wiki/Land_reform_in_Zimbabwe
http://www.statmt.org/europarl/
https://www.theindependent.co.zw/2016/05/06/unemployment-serious-political-will-now-needed/
http://www.newzimbabwe.com/news-33981-Chinese+too+smart+for+Mugabe,+says+Musewe/news.aspx
https://zimnews.net/mugabe-drops-out-of-2018-presidential-elections/
https://www.globalwitness.org/en/blog/where-zimbabwes-diamond-money-going/
https://www.globalwitness.org/en/reports/return-blood-diamond/
https://en.wikipedia.org/wiki/Indigenisation_and_Economic_Empowerment_Act
https://en.wikipedia.org/wiki/Economy_of_Zimbabwe
http://www.bbc.co.uk/programmes/b07jht24
http://www.bbc.com/news/world-africa-38353298
http://www.bbc.com/news/world-africa-14113249
https://zimnews.net/zimbabwe-bond-notes-situation/
https://en.wikipedia.org/wiki/Southern_African_Development_Community
https://www.zimeye.net/mugabes-health-tumble-2016-highlights/
https://www.youtube.com/watch?v=nwCUhOHe9Sg
https://www.youtube.com/watch?v=7psV-jald54
https://www.youtube.com/watch?v=xp2nGvezb5g
https://www.youtube.com/watch?v=k9Bk5VIhjiY

Share:

Czytaj także

kategoria nie istnieje

Krwawy atak w Kabulu

Łukasz Bok31 maj 2017 - 23:55
Terroryzm

Podwójny zamach pod parlamentem w Kabulu. Wielu zabitych.

Łukasz Bok10 styczeń 2017 - 14:00
Bliski Wschód

Kim był walczący dla IS al-Bulandi?

Łukasz Bok01 marzec 2017 - 21:30